Goście z północy

W końcu po dwóch latach nieobecności znowu się pojawiły w moim mieście jemiołuszki. Od rana czaję się z aparatem na balkonie, przechodnie z dołu spoglądają na mnie jak na idiotę…ale to nic 😉 Pogoda niestety dzisiaj nie dopisała i zdjęcia są jakie są,  mam nadzieję, że jeszcze w tym tygodniu wyjrzy słońce i zrobię lepsze zdjęcia.

Jemiołuszka (Bombycilla garrulus)

Jemiołuszka (Bombycilla garrulus)

Jemiołuszka (Bombycilla garrulus)

Słońce musi się śpieszyć, bo za tydzień będzie po ptakach 😉

Jemiołuszka (Bombycilla garrulus)

Jemiołuszka (Bombycilla garrulus)

Jemiołuszka (Bombycilla garrulus)

Advertisements

35 thoughts on “Goście z północy

  1. W życiu nie widziałem jemiołuchy na żywo, zdjęcia przecież są wyśmienite i fajnie dozowana od góry ilość jemiołuszek. Ze sto ich tam chiba było 😉

  2. O rety, jakie stado! Niesamowity widok miałeś. 🙂
    Pierwsze zdjęcie naj-naj. 🙂 Kuleczka w dzióbku fajnie się komponuje z czerwonym wzorkiem na skrzydle.
    Chyba kiedyś widziałam jemiołuszki na jarzębinach naprzeciwko moich okien, ale to było tak dawno, że się nie liczy. 😉

    • Miałem i będę miał do ostatniej jarzębinki na drzewie…czyli tak mniej więcej, tydzień 😉
      Pierwsze byłoby dobre, gdyby nie brak światła i ten billboard w tle 🙂

  3. Na żywo albo jeszcze nie widziałam, albo nie poznałam:) zdjęcia są fantastyczne, więc nie marudź:) lepiej powiedz, jak te całe stado zwabiłeś?? 🙂

    • Cieszę się, że Ci się zdjęcia podobają, ale ja bym chciał, żeby podobały się jeszcze bardziej 😉
      Jak zwabić takie stado jemiołuszek? To proste, wystarczy posadzić pod oknem jarzębinę i poczekać kilka lat, aż zacznie obficie owocować 😉

  4. Ekstra! Ja tylko raz je obserwowałem, ale nie w takiej ilości i z bezsensownie niskiej perspektywy. Drugie i ostatnie zdjęcie najbardziej mi się podobają, choć tło jest jakie jest 😉 Tak przy okazji – ile ich było w całej grupie? 🙂

    • No niestety tło jest jakie jest 😉
      Ile ich było w całej grupie? Policzyłem tak mniej więcej prawą połowę ostatniego zdjęcia i na tym zdjęciu na pewno jest ponad 200 osobników + to co się nie zmieściło w kadrze + to co na sąsiedniej brzózce…myślę, że co najmniej 500 osobników 🙂

  5. kilka lat temu przy jednej z ostródzkich ulic w miejscu gdzie rośnie kilka jarzębinowych drzewek widziałam ogromne stado jemołuszek, które nadleciały niczym chmura nie wiadomo skąd i dokładnie obsiadły wszystkie gałęzie aby żerować. Jadły z takim zapałem, że spadające owoce pryskały na wszystkie strony. Po krótkiej chwili zerwały się i zniknęły tak samo nagle, jak sie pojawiły. Stałam jak wryta, bo nigdy wcześniej nie widziałam podobnego stada ptaków w mieście oprócz kawek, których też mamy całe mnóstwo.

    • Bo taka ilość jemiołuszek jest w stanie oskubać wszystkie okoliczne jarzębiny w kilka dni, a jak nie będzie jarzębiny, to i jemiołuszek nie będzie 🙂 Widzę jednak, że podzieliły się na nieco mniejsze stada, więc jarzębiny powinno starczyć przynajmniej do nowego roku 🙂

  6. Rety! Jedna jemiołuszka, dwie .. cztery … ale tyle? Napięcie rośnie jak we wiadomym filmie 😉
    W ubiegłym roku, u mnie osiedlową jarzębinę obsiadły kwiczoły ale było raptem ze dwadzieścia 🙂

  7. Fajne zdjęcia, czasami nie trzeba z domu wychodzić żeby dostrzec takie ładne ptaszki, ciekawych gości masz za oknem i jaką ilość, a ludźmi się nie przejmuj pewnie myślą że sąsiadkę z naprzeciwka dojrzałeś 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: