Zając szarak (Lepus europaeus)

Muszę przyznać, że do zająców mam wyjątkowe szczęście, same pchają mi się pod obiektyw…chyba lubią pozować, albo lubią mnie 😉

Zając szarak (Lepus europaeus)

Zając szarak (Lepus europaeus)

Zając szarak (Lepus europaeus)

Zając szarak (Lepus europaeus)

Zając szarak (Lepus europaeus)

Zając szarak (Lepus europaeus)

Zając szarak (Lepus europaeus)

Reklamy

17 thoughts on “Zając szarak (Lepus europaeus)

  1. Nie wiem jak u Ciebie, ale u mnie od tamtego roku jest coraz więcej zajęcy, bo wcześniej prawie nie spotykałem. A w tym roku prawdziwy wysyp 😉 Śliczne fotki 😉

    • Zając to najłatwiejszy zwierz do fotografowania, nie trzeba się do niego skradać, maskować, wystarczy na niego poczekać 😉

      • Taa… Dwa razy go spotkałam (w każdym razie było to coś w stylu zająca ;)), za każdym razem on mnie dostrzegał pierwszy i odkicywał w iście oszałamiającym temipe. 😉

          • E tam…zwykła literówka, ja bym napisał tępie 😀
            Bo chodzi o to, żebyś to Ty pierwsza dostrzegła zająca, czy sarnę 🙂 Jak już dostrzeżesz, w tedy zamieniasz się w głaz, stojący, siedzący lub leżący i czekasz, aż zwierz podejdzie na tyle blisko, by zrobić mu zdjęcie. Jeśli wybierze inny kierunek, wstajesz, otrzepujesz się, mówisz trudno i idziesz dalej 😉

            • Ech, z moim sokolim wzrokiem metoda „ja pierwsza” nigdy sie nie sprawdzi. 😉
              Tępie, mówisz? Ładnie nie wygląda, ale sto razy łatwiej to zrozumieć niż jakieś temipe. 😀

  2. Wspaniałe zdjęcia 🙂 Nigdy nie widziałam zająca z takiej bliskiej odległości. Tylko raz czy dwa mignęły mi podczas jazdy samochodem.

    • Dzięki bardzo 🙂 Jeśli kiedyś zobaczysz zająca zmierzającego w Twoim kierunku, przykucnij, albo jeszcze lepiej połóż się jeśli warunki pozwolą i się nie ruszaj, zobaczysz jak blisko człowieka potrafi podejść zając, czasami na wyciągnięcie ręki 🙂

  3. Świetne fotki Krystian! no i dobrze radzisz jak zachować się aby nie straszyć zająca czy sarny. Najłatwiej focić jak mają parkoty czyli jak gach smali cholewki do kotki. Nie zwracaja uwagi na nic, tylko szukają damskiego towarzystwa, oczywiście takiego w turzycy, a nie w spódnicy! Głupieją wtedy definitywnie i nic ich nie obchodzi. Mają wtedy taką minę, że mogłyby nawet sprać wilka, gdyby im przeszkodził w amorach…U mnie też ich widać znacznie więcej i fajnie, bo to ciekawe i sympatyczne zwierzaki. Pozdrawiam!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: